Absurdy RODO – 5 przykładów
Absurdy RODO można spotkać niemalże w każdej branży. Najczęściej znaleźć możemy je w szkolnictwie, służbie zdrowia, zakładach pracy, a nawet w polityce. Dlaczego tak się dzieje i z czego one wynikają?
Brak znajomości przepisów lub ich nieprawidłowa interpretacja – to najczęstsze powody absurdów RODO. O pozostałych przeczytasz tutaj: „Główne problemy RODO”. W tym artykule przypominamy najdziwniejsze absurdy RODO, jakie pojawiły się od wejścia w życie Rozporządzenia. Przepisy regulujące ochronę danych osobowych obowiązują od maja 2018.
Poniżej przedstawiamy 5 przykładów absurdów RODO.
1. Bezimienni pracownicy

Właściciele niektórych firm ze względu na RODO zamienili imiona i nazwiska swoich pracowników na numery. Podobna sytuacja miała miejsce, np. w przychodniach, gdzie pacjenci zamiast po nazwisku, wywoływani byli numerami a nawet przezwiskami.
2. Zamknięty cmentarz

Na nagrobkach z reguły znajdziemy takie dane jak imię, nazwisko i daty urodzenia oraz śmierci. Ten fakt zbudził niepokój wśród niektórych zarządców cmentarzy do tego stopnia, że myśleli nad ich zamknięciem. Jeden z nich z obawy przed karą, faktycznie zamknął cmentarz aż na 3 dni. Zupełnie niepotrzebnie. W ramach przypomnienia – RODO nie dotyczy zmarłych. A co z osobą, które jeszcze za życia wykupuje miejsce na cmentarzu i stawia nagrobek? W tym przypadku obowiązuje ją stosowna umowa z zarządcą cmentarza, a tym samym dobrowolnie zamieszcza swoje dane na nagrobku.
3. Zabroniono uczniom podpisywać się imieniem i nazwiskiem

Niektórzy nauczyciele zabronili uczniom podpisywać zeszyty imieniem i nazwiskiem ze względu na RODO. Wątpliwości pojawiły się również przy sprawdzaniu obecności (wyczytywać ucznia po nazwisku czy może lepiej numerami?). A co z podpisywaniem szafek uczniów bądź kartkówek?
4. Niepodpisana kroplówka nazwiskiem pacjenta

Jak łatwo idzie się domyślić, podanie innego leku może nieść ze sobą poważne konsekwencje dla zdrowia i życia pacjenta. Pamiętajmy, że za przetwarzaniem danych osobowych w takich sytuacjach przemawia żywotny interes obywateli. Nie można narażać życia ani zdrowia z obawy o konsekwencje wynikające z niewłaściwie przetwarzanych danych osobowych.
5. Rodzice nie mogli uzyskać informacji, do którego szpitala trafiły ich dzieci

Wypadek autobusu na Zakopiance, który miał miejsce 8 czerwca 2018 roku wywołał spore zmieszanie. Rodzice nie mogli uzyskać telefonicznie informacji, w jakim szpitalu i w jakim stanie są ich dzieci. Przeszkodą w uzyskaniu informacji było RODO.
W art. 9 ust. 2 lit. C stanowi, że jest to możliwe, gdy “przetwarzanie jest niezbędne do ochrony żywotnych interesów osoby, której dane dotyczą lub innej osoby fizycznej, a osoba, której dane dotyczą, jest fizycznie lub prawnie niezdolna do wyrażenia zgody”. Na tej właśnie podstawie powinna zostać udzielona informacja rodzicom, w którym szpitalu znajdują się ich dzieci.
Podsumowanie
Pomimo licznych absurdów, jakie pojawiły się i pojawiać będą, dotyczących RODO, należy pamiętać o samej idei Rozporządzenia. Zbiór przepisów, dotyczących ochrony danych, ma przede wszystkim dbać o bezpieczeństwo danych osobowych.
Samo wprowadzenie RODO przyczyniło się:
- po pierwsze, do zwiększenia świadomości pracodawców i pracowników o zagrożeniach, jakie mogą wynikać z braku stosowania zabezpieczeń podczas przetwarzania danych osobowych,
- po drugie, do poznania prawdziwej skali wycieków – dzięki obowiązku informowania przez firmy o naruszeniach, widzimy jak często przedsiębiorstwa mają do czynienia z naruszeniami i wyciekami danych osobowych.
Podsumowując, w RODO musimy pamiętać o jednym – zachowaniu zdrowego rozsądku.
Jeśli chcesz poszerzyć swoją wiedzę w zakresie ochrony danych osobowych i uniknąć w absurdów RODO, sprawdź co możemy dla Ciebie zrobić:

